Wszystko o kredytach

Kredyty walutowe – ryzyko

13wyświetleń

Banki kuszą różnymi ofertami. Warto je jednak dobrze przeanalizować i odsiać te, które, choć wydają się świetną szansą na dobry interes, mogą okazać się gwoździem do trumny. A takich pseudookazji jest niestety sporo. Chociażby kredyty walutowe – czy faktycznie są tak korzystne, jak przedstawiają to niektórzy doradcy finansowi? Sytuacja frankowiczów, którzy do dziś walczą o swoje pieniądze pokazuje, że niestety nie. Na czym polega ryzyko?

Kredyty w innej walucie – tak czy nie?

Specjaliści uważają, że takie zobowiązania powinno się brać w walucie, w której otrzymuje się wynagrodzenie. I mają oczywiście rację. Nawet jeżeli w tej chwili kurs jest niezwykle korzystny, nigdy nie można mieć pewności, że to się nie zmieni. A zmiany potrafią być całkiem gwałtowne i nieoczekiwane.

To właśnie okazało się problemem, który w ostatnich latach odbił się głośnym echem w całym kraju. Niestety, wówczas wiele osób dało się nabrać na tańszy kredyt – we frankach. Atrakcyjne warunki i szeroka dostępność tych ofert sprawiła, że już od lat 90. XX wieku wiele osób decydowało się na takie rozwiązanie. Jednak to latem 2008 roku w Polsce zaczął się prawdziwy szał na kredyty we frankach. Ludzie brali je na potęgę, bo kurs tej waluty był wyjątkowo korzystny – spadł poniżej 2 złotych. Niestety, nie na długo. Jeszcze tego samego roku kurs zaczął gwałtownie wzrastać. Spowodowane to było globalnym kryzysem finansowym. 6 miesięcy później był już na poziomie 3,33 złotego. I choć wtedy był to koszmar, w dniu dzisiejszym wiele osób, które posiadają kredyt w tej walucie, życzyłoby sobie powrotu do tamtego stanu rzeczy. Aktualnie kurs ten utrzymuje się na poziomie ok. 4 złotych. I nie ma perspektyw na to, aby sytuacja w najbliższym czasie się poprawiła.

Skąd zatem zainteresowanie kredytami walutowymi?

To proste. Każdy szuka oszczędności, szczególnie wtedy, gdy bierze na siebie duży kredyt. W poszukiwaniach tych można natrafić na oferty kredytów walutowych, które wydają się tańsze. Możliwość oszczędzenia sporej kwoty pieniędzy kusi ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy z ryzyka. Teoretycznie to pracownik banku powinien udzielić informacji o tym, że ryzyko nagłej zmiany kursu istnieje. Klient nie musi się przecież znać na wszystkim. W praktyce jednak niewielu doradców faktycznie wspomina o tym niebezpieczeństwie. Warto zatem samemu zainteresować się tematem i dokładnie przeczytać warunki umowy.

Spread walutowy – co to jest?

Kiedy odejmiesz cenę sprzedaży od ceny kupna danej waluty, otrzymasz spread walutowy. Jest to, najprościej rzeczy ujmując, różnica pomiędzy kwotą, za którą waluta jest sprzedawana przez kantor, a kwotą, którą kantor ten będzie w stanie zapłacić za skupienie od klienta tejże waluty. Cena kupna jest zawsze wyższa od ceny sprzedaży. Nie może być inaczej, gdyż wtedy przynosiłoby to straty bankom oraz kantorom. A zatem spread walutowy jest po prostu kwotą, którą zarabia instytucja finansowa na transakcji.

Spread jest kluczowym pojęciem w przypadku kredytów walutowych. Im wyższy spread, tym wyższa rata kredytu. Problem w tym, że banki udzielające kredytów walutowych pobierają wysoki spread, kilkakrotnie wyższy od tego pobieranego przez kantory przy wymianie tej samej waluty. Powoduje to znaczący wzrost długu kredytobiorcy – nieraz do kwoty, której nie jest on w stanie spłacić.

Kredyty walutowe mogą wydawać się świetną okazją na tańszy kredyt, udzielony na lepszych warunkach. Jednak są koszmarnie ryzykowne i przekonało się o tym wielu „frankowiczów”. Osoby, które wówczas dały się namówić – do dziś toczą batalię sądową z bankami.

Dodaj komentarz