Młody mężczyzna w garniturze z notatnikiem stoi w nowym, pustym mieszkaniu
Aktualności

Jakie były nastroje pośredników w III kw. 2021?

35wyświetleń

Co się dzieje na rynku nieruchomości? Co się będzie działo na nim w najbliższym czasie? Czy ceny będą rosnąć, zatrzymają się, czy może spadną? Jaka jest relacja popytu do sprzedaży w poszczególnych segmentach rynku? Odpowiedzi na te pytania, udzielone przez pośredników w obrocie nieruchomościami, znajdujemy w “Raporcie z ogólnopolskiego badania nastrojów pośredników w obrocie nieruchomościami” portalu Nieruchomosci-online.pl.

Jednym z kluczowych elementów raportu jest wskaźnik INPON, czyli Indeks nastrojów pośredników w obrocie nieruchomościami. Autorzy raportu określają go jako barometr atmosfery na rynku, oparty na opiniach pośredników. INPON jest wyrażany wartością mieszczącą się w przedziale 0-100, przy czym jeśli parametr jest większy niż 50, ocena jest pozytywna. Indeks obliczany jest kwartalnie, na podstawie 8 subindeksów dotyczących poszczególnych segmentów rynku nieruchomości, a więc: mieszkania na sprzedaż, kawalerki na sprzedaż, domy na sprzedaż, lokale biurowe na sprzedaż i wynajem, mieszkania na wynajem, kawalerki na wynajem, działki budowlane na sprzedaż oraz lokale usługowe na sprzedaż i wynajem.

W III kwartale 2021 roku Indeks nastrojów pośredników w obrocie nieruchomościami wyniósł 61,30 punktów. Oznacza to spadek o 1,45 punktu względem poprzedniego kwartału, jednak nadal jest to ocena pozytywna. Interpretować należy to tak, iż w opinii agentów nieruchomości rynek będzie się nadal rozwijał.

Jeżeli chodzi o poszczególne subindeksy, to nadal najlepiej oceniany jest segment działek – mimo niewielkiego spadku kwartał do kwartału, wciąż sytuacja jest tu najbardziej optymistyczna – punktowa wartość to 67,3 punktu (spadek aż o 7,9 punktu w porównaniu do III kwartału). Jest to zaledwie 0,1 punktu więcej od oceny segmentu mieszkań na sprzedaż, gdzie również nastąpił spadek oceny, ale mniejszy – 0 2,2 punktu, do poziomu 67,2 punktów. Pośrednicy stabilnie oceniają też sytuację kawalerek na sprzedaż, dając tu aż 66,5 punktu (zaledwie o 1 punkt mniej niż w poprzednim kwartale). Domy na sprzedaż to 65,3 punktu, ze spadkiem wielkości -4,5 punktu. Kolejne są kawalerki na wynajem (60,0 punktu) i mieszkania na wynajem (59,5 punktu), przy czym istotne jest, że w obydwu tych segmentach ocena wzrosła, odpowiednio o +1,5 i +2,3. Gorzej sytuacja wygląda w przypadku lokali niemieszkalnych, bo dla wynajmu i sprzedaży lokali usługowych 48,4 punktu, co jest kontynuacją bez większych zmian negatywnej tendencji z poprzedniego kwartału; a dla wynajmu i sprzedaży lokali biurowy – 47,7 punktu, więc tutaj nastąpiła nieznaczna poprawa nastrojów (+1,1).

Zmiany w subindeksach są determinowane różnymi czynnikami. Bardziej optymistyczne spojrzenie na wynajem lokali mieszkalnych wynika z tego, że poluzowanie pandemicznych obostrzeń przełożyło się na lekkie ożywienie tego segmentu. Jednocześnie III kwartał jest tradycyjnie okresem wzmożonego popytu na mieszkania na wynajem, ponieważ rozpoczyna się rok szkolny i akademicki. Tak naprawdę jednak dopiero w danych z IV kwartału będzie widać, czy spodziewane odbicie nastąpiło, czy może jednak prognozy pośredników były zbyt optymistyczne.

W przypadku segmentu działek mimo, iż ocena jest bardzo wysoka, bardziej zastanawia silny spadek względem poprzedniego kwartału. Pozwala to wnioskować, że pośrednicy zaobserwowali zmniejszenie koniunktury w tym segmencie, który w okresie pandemii przeżywał rozkwit. Ponownie – nie wiadomo na ile trwała będzie ta tendencja. Ogólnie to, co się będzie działo dalej na rynku nieruchomości, obecnie zależy głównie od trzech czynników: inflacji, stóp procentowych oraz IV fali pandemii. Bardzo wysoka inflacja z jednej strony może nadal skłaniać do inwestowania w nieruchomości, z drugiej może jednak obniżyć zdolność zakupową, ponieważ ogólne koszty życia wzrosną, a moc nabywcza wynagrodzeń spadnie. Stopy procentowe zaś rosną i prawdopodobnie będą dalej rosły, powodując zmniejszanie się dostępności kredytu. Na koniec pozostaje IV fala pandemii, czyli jedna wielka niewiadoma. Liczba zachorowań rośnie lawinowo, jednak póki co rząd wydaje się mieć na to inny pomysł niż zastosowany wcześniej lockdown. Nie zmienia to jednak faktu, iż firmy i uczelnie będą przechodziły na zdalny tryb pracy, co odbije się na rynku najmu.

ŹRÓDŁA:
www.nieruchomosci-online.pl/indeks-nastrojow-posrednikow/

Dodaj komentarz