Aktualności

Czy są perspektywy na to, że mieszkania w Polsce potanieją?

13wyświetleń

Po zakończeniu kredytu z dopłatami część ekspertów przewidywała pęknięcie bańki na rynku nieruchomości. Ze względu na spadek popytu mieszkania miały zacząć tracić na wartości. Dynamiczne wzrosty cen faktycznie wyhamowały, ale niewielkie spadki pojawiły się dopiero w drugiej połowie zeszłego roku. Czy ceny mieszkań faktycznie spadną?

Rządowy program wsparcia w zakupie pierwszego mieszkania cieszył się dużą popularności i sprawił, że ceny mieszkań szybko osiągnęły rekordowe poziomy. Ze względu na wyczerpanie budżetu na dopłaty program został zakończony zaledwie po pół roku od uruchomienia.

Rynkowi groziła zapaść

Zakończenie kredytu z dopłatami sprawiło, że zainteresowanie zakupem mieszkania drastycznie spadło. Wysokie stopy procentowe sprawiają, że kredyty hipoteczne są drogie. Poziom inflacji nie pozwala na razie na przeprowadzenie redukcji stóp procentowych, na który od wielu miesięcy czeka rynek. Wysoka miesięczna rata sprawia, że zdolność kredytowa jest ograniczona i często nie pozwala na uzyskanie odpowiednio dużej kwoty kredytu.

Brak jasnych informacji dotyczących następcy Bezpiecznego Kredytu 2% sprawił dodatkowo, że część potencjalnych beneficjentów rządowego programu wstrzymało się z decyzją o zakupie mieszkania, licząc na to, że uda się go w przyszłości sfinansować na preferencyjnych warunkach.

Ograniczenie popytu zbiegło się w czasie ze wzrostem podaży nowych lokali wynikającym z zakończenia inwestycji rozpoczętych w 2022 i 2023 roku. Odbudowanie oferty rynku pierwotnego oraz wtórnego przy zmniejszonej liczbie kupujących powinno doprowadzić do spadku cen mieszkań.

To tylko korekta

Z danych opublikowanych przez Narodowy Bank Polski wynika, że średnie ceny ofertowe w siedmiu największych polskich aglomeracjach spadły w III kwartale 2024 roku po raz pierwszy od siedmiu lat.

Eksperci Banku Pekao SA prognozują jednak, że odnotowany spadek może być początkiem korekty cen na rynku nieruchomości. Nie grozi nam jednak długoterminowe odwrócenie trendu.

Mieszkań na rynku jest wciąż za mało, a te, które są w rękach Polaków, często są za małe i przeludnione i nie odpowiadają potrzebom nowych pokoleń. Trend wzrostowy jest więc strukturalny i nie zmienia się od lat, a spadki są wynikiem sezonowości lub aktualnej sytuacji ekonomicznej.

Dobry moment na zakup mieszkania

Mimo ograniczonej dostępności kredytów hipotecznych i brak programów wsparcia dla kupujących najbliższe miesiące mogą być optymalnym czasem na zakup mieszkania. Aktualna liczba realizowanych budów jest bliska rekordowych poziomów i będzie skutkować regularnym wzrostem podaży w 2025 i 2026 roku, co w dalszym ciągu będzie wspierać obniżki cen.

Analitycy z Banku Pekao SA na podstawie opracowanego przez siebie modelu makroekonomicznego prognozują, że największa presja na obniżki cen wystąpi na przełomie roku.

Prognozowane obniżki stóp procentowych, które mają być realizowane w II połowie 2025 roku, sprawią, że do decyzji zakupowych powróci wiele osób czekających na razie na lepszy moment. Szczyt oddziaływania na kupujących decyzji Rady Polityki Pieniężnej powinien nastąpić pod koniec przyszłego roku. Wtedy, zdaniem specjalistów, pobudzona do działania strona popytowa sprawi, że ceny mieszkań zaczną rosnąć zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym.

ŹRÓDŁA:
pekao.com.pl/analizy-makroekonomiczne/publikacja.html?id=a3f7d37a-6e7f-4dee-bed6-7ecb5cb01f59

Dodaj komentarz